|
Kraków, 10 czerwca 1987 r.
"Jestem z wami". Słowa te posiadały szczególną wymowę w momencie odejścia Chrystusa. Stały się one potwierdzeniem tego, co wcześniej, przed Męką, powiedział w Wieczerniku: "Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was" (J 14, 18). I w tym samym Wieczerniku ustanowił sakrament swego Ciała i Krwi: Eucharystię. Sakrament Jego "odejścia" przez Krzyż i "przyjścia", ciągłego "przychodzenia" do nas, swoich uczniów i wyznawców, przychodzenia w mocy Ducha Świętego. (...) Jego słowo było świadectwem tego Świadka Odwiecznego, jakim jest Syn współistotny Ojcu, tego Świadka naocznego. W Nim wyraziła się prawda o Bogu Przymierza, o Emmanuelu - o Bogu, który cały jest w sobie - w tajemnicy swego trójjedynego Bóstwa: Ojca, Syna i Ducha Świętego, a równocześnie pragnie być z człowiekiem: Emmanuel - Bóg z nami. I to Jego odwieczne pragnienie i zamiar sięga do ostatnich granic. Owszem, poza granice tego, co człowiek może pomyśleć lub wyobrazić. Jest to prawdziwie miłość, którą "do końca umiłował", kiedy stał się - jako współistotny Ojcu Syn - jednym z nas: człowiekiem. I jeszcze dalej: wszedł w dzieje wszystkich ludzi i przekroczył granicę, którą stawia wszelki ludzki grzech, aby mimo grzechu być z nami. Tę granicę "przekroczył" w swym krzyżu na Golgocie, w swej paschalnej tajemnicy On: Chrystus - nasza Pascha - Żertwa i Kapłan całych dziejów człowieka na ziemi. Żertwa i Kapłan naszego Odkupienia. On, Chrystus: Eucharystia. Eucharystia - sakrament Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Sakrament - znak widzialny liturgii Kościoła. W tym znaku Jego paschalna tajemnica trwa w sposób rzeczywisty: rzeczywistością Najświętszego Sakramentu naszej wiary. Chrystus, który "przez własną krew wszedł do wiecznego przybytku, aby się wstawiać za nami" (por. Hbr 9, 12.24) jako "jedyny Pośrednik między Bogiem i ludźmi" (por. 1 Tm 2, 5), w tym sakramencie dopełnia z dnia na dzień słów swojej obietnicy: "Jestem z wami" (...) "jestem z wami aż do skończenia świata". Słowo stało się Ciałem - i Słowo stało się sakramentem. (...) Tak. Jest z nami, drodzy bracia i siostry! Chrystus jest z nami. Chrystus - nasza Pascha, nasza Eucharystia. Jest z nami. (...) A przez to, że On jest z nami, że w nas przebywa, my sami jesteśmy inni. Jesteśmy "nowym stworzeniem" (2 Kor 5, 17). I nie możemy pozostawać "starym kwasem", jak mówi Apostoł (por. 1 Kor 5, 7), ale chodzić w "nowości życia" (por. Rz 6, 4). (...) Każdy z nas jest nowym stworzeniem, nowym człowiekiem. Jako osoba. Jako wspólnota ludzka. Jesteśmy przecież jako Kościół również Ciałem Chrystusa. Ta "nowość życia" jest rzeczywistością. I jest też wyzwaniem. Tak. Chrystus jest nieustannym wyzwaniem. (...) Dla nas jest On też wyzwaniem. Nie możemy poddawać się upadkowi ducha, depresjom. Nie może zdominować nas frustracja - duchowa czy społeczna. Przecież "ku wolności wyswobodził nas Chrystus" (Ga 5, 1). I stale wyzwala. Na całej ziemi rozbrzmiewa orędzie tego wyzwolenia w Chrystusie. Żyją nim społeczeństwa niejednokrotnie bardzo doświadczone. "Wyzwalające możliwości nauki, techniki, pracy, ekonomii i działalności politycznej nie przyniosą swych owoców, jeśli nie znajdą swego natchnienia i swej miary w prawdzie i miłości, silniejszych niż cierpienie, a objawionych ludziom przez Jezusa Chrystusa" - te słowa pochodzą z Instrukcji o chrześcijańskiej wolności i wyzwoleniu (n. 24), doniosłego dokumentu Stolicy Apostolskiej z ostatnich lat. Wiadomo, że to orędzie ma swoją osobną historię również w naszych dziejach. I każdy z nas jest wezwany, ażeby do tej trudnej historii dopisał nowy rozdział, nową cząstkę, fragment. (...) Patrzę na Kraków. Mój Kraków, miasto mojego życia. Miasto naszych dziejów. I powtarzam słowa modlitwy, która codziennie wraca na moje wargi: "Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać" - słowa wielkiego Piotra Skargi, którego szczątki doczesne spoczywają w krakowskim kościele Świętych Piotra i Pawła. I dalej: "Dziękujemy Ci za to, że ojców naszych wyprowadziłeś z rąk ciemiężców, najeźdźców i nieprzyjaciół... że po latach niewoli obdarzałeś nas na nowo wolnością i pokojem". I teraz znowu - "Teraz, kiedy tyle sił potrzeba narodowi, aby zachować wolność, prosimy Cię, Boże: napełnij nas mocą Twojego Ducha. Uspokój serca, dodaj ufności w Twoją miłość... Wzbudź w narodzie chęć do cierpliwej walki o zachowanie pokoju i wolności. Spraw, abyśmy co dzień stawali się zdolni własnymi rękami i społeczną solidarnością, wpatrzeni w tajemnicę Twojego krzyża, budować naszą wspólną przyszłość. Boże, niech Duch Święty zmienia oblicze naszej ziemi i umacnia Twój lud... Niech nam pomaga zachować Twoje królestwo w życiu osobistym i rodzinnym, w życiu narodowym, społecznym, państwowym. Chroń nas przed egoizmem indywidualnym, rodzinnym, społecznym. Nie pozwól, żeby mocniejszy gardził słabszym. Broń nas przed nienawiścią i uprzedzeniem wobec ludzi innych przekonań. Naucz nas zwalczać zło, ale widzieć brata w człowieku, który źle postępuje i nie odbierać mu prawa do nawrócenia. Naucz każdego z nas dostrzegać własne winy, byśmy nie zaczynali dzieła odnowy od wyjmowania źdźbła z oka brata. Naucz nas widzieć dobro wszędzie tam, gdzie ono jest; natchnij nas zapałem do ochraniania go, wspierania i bronienia z odwagą. Zachowaj nas od uczestniczenia w zakłamaniu, które niszczy nasz świat. Daj odwagę życia w prawdzie. Obdarzaj nas chlebem codziennym. Błogosław naszej pracy. Boże, Rządco i Panie narodów!". Chryste, któryś nas do końca umiłował... Maryjo, Królowo Polski... Amen.
|
|